|
„Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać” Walt Disney nazwa/adres bloga:
data utworzenia:
2011-12-19
blog czytało: 16419
wpisów: 34
komentarzy: 47
budynek:
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy, garaż: 1-st. bok
technologia
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy:
pod Wrocławiem
|
|
![]() Po długich negocjacjach ze współinwestorem mężem nasz pomysł na daszek nad wejściem chyba zakończy sie takim:
wydłużony na calej lini od drzwi w stronę garażu. albo takim rozwiązaniem: http://www.tooba.pl/projekt-domu-Alba-G1/a,s_pd,idp,16449.html Generalnie im więcej ma człowiek czasu na zastanawianie się tym więcej włosów z głowy wypada. Chyba czas juz napisać też, że zmieniła nam się koncepcja wyglądu bażanta. Dzisiaj chcemy podnieść ściankę kolankową o 1 metr. a przy takiej wysokości śk nie da się uzyskać owej oryginalnej sielskości o której pisałam na początku. Jaki będzie końcowy efekt.... kto to wie:) Jak by nie było wychodzi na to, że nie da się zmienić gustów. Gdzieś w środku nas cały czas drzemie zamiłowanie do nowoczesnej architektury i nowoczesnego stylu aranżacji wnętrz. Odpowiada on bardziej naszym porzebom na chwilę obecną. Może na starość wybudujemy prawdziwego "bażanta" Jakiś czas temu pisałam o tym, że przyłącze wodociągowe najlepiej robić na zgłoszenie a nie na pozwolenie budowlane. dzisiaj wyszła kolejna sprawa która blokuje wydanie nam pozwolenia na budowę.
Jeszcze tak nie dawno uzupełniałam wniosek o decyzję o wyłączeniu gruntów z produkcji rolnej na naszej działce ( ponieważ nasz architekt zapomniał o tym drobiazgu) a dzisiaj dowiedziałam się, że ponieważ nasze przyłącze wodociągowe poleci przez (nie drogę publiczną jak to u większości bywa) tylko prywatną drogę, która prawnie nie jest drogą a działką, to musimy czasowo pod budowę wodociągu wyłączyć także i ten grunt z produkcji rolnej...
Pani w urzędzie dopiero teraz to sprawdziła, architekt oczywiście o tym nie wiedział... winnych nie ma... Cierpi inwestor... kolejne 2 tygodnie na wydanie decyzji w wydziale ochrony środowiska i uprawomocnienie, a w związku z tym, że po doradzie architekta wymusiłam na Pani zajmującej się naszym wnioskiem o pozwolenie w urzędzie aby nasze przyłącze wodociągowe dołączyć do wniosku budowlanego, czego ta zaś mocno odradzała, mówiąc że na zgłoszenie lepiej, dzisiaj na moje pytanie czy nie da się przyspieszyć sprawy wydania decyzji, Pani Urzędnik mi odpowiada: " a mówiłam Pani, że to trzeba na zgłoszenie, już by miała Pani decyzję." Czy ktoś z doświadczonych budowniczych może powiedzieć jak wygląda obowiązek sporządzania planu BIOZ i umieszczania ogłoszenia - przy budowie domku jendorodzinnego? 09.05.2012, 21:57 U mnie to robił inspektor nadzoru.Tablicy nie miałem .Poprostu zapomniałem:-)) 09.05.2012, 22:06 BIOZu dla domu nie robiłem, bo jeszcze nie zwariowałem. Moja sprawa, czy kupka z piaskiem będzie leżała z lewej czy prawej strony i którędy będziemy nieśc pomoc broczącemu krwią majstrowi. BIOZ robiony był wyłącznie do wodociągu, który budowałem w ulicy, ale to - wiadomo - inne warunki, bo droga publiczna. Tablicy informacyjnej też nigdy nie było, bo podlegam, tak jak Ty również, ustawie o ochronie danych osobowych, która w sposób naturalny jest w konflikcie z wymogiem stawiania tablicy informacyjnej. Naturalnie więc ją również miałem w nosie. 10.05.2012, 08:32 A ja prawie zawsze postępuję w prawie, więc tablicę miałam ... w blaszaku :P 10.05.2012, 13:34 Ja tam z prawem również nie lubię wchodzić w konflikt, dlatego pytam jak taka sprawa ma się do rzeczywistości. A jeżeli da się coś ominąć to po co zawracać sobie tym głowę... dziękuję za odpowiedzi! Dzisiaj mam nadzieję, ostatni raz byłam w urzędzie aby uzupełniać braki i poprawiać błędy we wniosku. Od jego złożenia minęło już ok 40 dni. Teoretycznie już wszystko jest na dobrej drodze, bo wszystkie błędy poprawione. Decyzja o odrolnieniu gruntów i oświadczenie o dostępie do drogi publicznej załączone ( dzięki życzliwym urzędnikom z którymi udało sie załatwić to w 1 dzień a nie standardowe 3 tygodnie). Jednak z powodu opadających sił zgodziłam się na złożenie zmiany do wniosku o pozwolenie na budowę i dołączenie w nim wniosku o przyłącze wodociągowe, ( jeżeli nie dopisze się tego odrazu, składając wniosek o pozwolenie na budowę, to później sprawę przyłącza wodociągowego lepiej zrobić na zgłoszenie, bo nie przerywa biegu wydania decyzji pozwolenia budowlanego), Ja poszłam na ustępstwa projektantom i złożyłam korektę do wniosku co wiąże się z ponownym wysłaniem przez urzędnika zawiadomienia do sąsiadów i odczekaniu urzędowych 7 dni od ich daty odbioru po to aby decyzję można było w końcu napisać i wydać. Więc teoretycznie za 2 tyg. decyzję powinniśmy mieć... TEORETYCZNIE! 08.05.2012, 14:26 Trzymamy kciuki! kesler 08.05.2012, 17:36 Basiu, i niech to będzie koniec Waszej męczarni z urzędami !!! Amen :) Później pozostanie nam się męczyć (jak my też wreszcie otrzymamy pozwolenie) z wykonawcami, ale to już inna bajka :) Pozdrawiam ciepło Aneta 10.05.2012, 07:29 Basiu, a projekt gazu w budynku masz? Projekt gazu jako jedyny z instalacji również musi być zatwierdzony przez starostwo/ właściwy urząd jak na projekt budowlany ..Warto to załatwić za jednym szlagiem żeby nie latać co chwilę... Powodzenia! 10.05.2012, 13:37 u nas nie ma gazu, więc jakby mnie to nie dotyczy, ale dzięki za uwagę! ...one przydaję się nie tylko przy budowie domu ale załatwiając formalności związane z budową trzeba bezwzględnie o nich pamiętać.
1. KSERUJ WSZYSTKO! każdy dokument który po dlugim czekaniu w końcu uda Ci się załatwić w urzędzie odrazu kseruj min. 3 lub więcej razy. Żeby potem nie okazało się, że pozbyłeś się w kolejnym urzędzie jedynego oryginału i znów musisz płacić i zamawiać. w większości przypadków do wszystkiego wystarczają kserokopie, (jedynie przy zgłoszeniu podłączenia się do wodociągów spotkałam się z info że musi być oryginał). obowiązkowo noście też wszędzie na wszelki wypadek ksero dowodu osobistego - zarówno swojego jak i współwłaściela działki którym często jest np. małżonek. warto mieć przy sobie oczywiście zawsze numery pesel.
2. BĄDŹ WŁAŚCICIELEM nie jeden urzędnik zanim wyda Ci jakąkolwiek mapkę albo zaświadczenie zapyta Cię: czy jesteś właścicielem działki. Zawsze miej przy sobie akt notarialny lub inne potwierdzenie własności. pamiętaj że w przypadku współwłasności wniosku należy składać najlepiej w imieniu swoim i współwłaściciela, wtedy w przypadku kiedy współwłaściciel chce odebrać decyzję, może to zrobić bez problemu w innym przypadku urzędnik może zarządać pełnomocnictwa lub nie wyda dokumentu bo odebrać może tylko osoba która składała wniosek.
3. DZWOŃ WSZĘDZIE jedna z najbardziej złotych zasad pozwalająca zaoszczędzić i czas i pieniądze. Zanim wybierzesz się do jakiegokolwiek urzędu - zadzwoń tam i upewnij się że idziesz z właściwą sprawą do właściwej osoby, UPEWNIJ SIĘ ŻE NA PEWNO BĘDZIE CZYNNY, i w końcu że wieziesz ze sobą właściwe wniosku i załączniki aby uzyskać decyzję jaką potrzebujesz. zazwyczaj każda prośba o coś, zawiera wniosek + mapka, ewentualnie + oświadczenie o własności itp.
4. SPRAWDZAJ WSZYSTKO to jedna z najrzadziej stososwanych zasad, a naprawdę bardzo ważna. Każdy dokument jaki dostajesz z urzędu zwłaszcza ten do podpisania przeczytaj 3 razy ze zrozumieniem, zanim podpiszesz a na pewno zanim wyjdziesz z urzędu. sprawdzaj wszystko, czy właściwa data, czy nie ma literówek w nazwisku czy właściwy numer działki itp. takie niewyłapane błędy dużo kosztują nie tylko pieniędzy ale przede wszystkim czasu który pociąga za sobą powodzenie w dalszej inwestycji. 5. ZAPISUJ KAŻDE SŁOWO URZĘDNIKA NA KARTCE bezwzględnie zapisuj dokładnie każde słowo urzędnika. wręcz poproś aby podyktowano Ci dokładnie co i jak masz napisać. Często okazuje się że wystarczy jedno słowo napisane nie tak jak urzędnik podytkował i wniosek zostaje odrzucony. PYTAJ, PYTAJ I JESZCZE RAZ PYTAJ!
6. MYŚL Z WYPRZEDZENIEM Nawet jeśli wydaje Ci się że: jeszcze tego dokumentu/tej wiedzy nie potrzebujesz - załatw to zawczasu, dowiedz się wcześniej zrób wywiad, popytaj. dowiedz się wszystkiego co ma zrobić fachowiec któremy będziesz zlecał prace. niestety w zyciu okazuje się że żeby zlecić coś specjaliscie najpierw sam musisz być fachowcem aby przypilnować że dana robota zostanie dobrze zrobiona.
dlatego drąż temat i dowiedz sie wszystkiego, dzięki temu unikniesz błędów które nie tylko kosztują ale są często nie do naprawienia.
7. ZAŁÓŻ TECZKĘ Nawet jeśli na początku wydaje Ci się że papierów nie jest dużo, to po miesiącu okaże się że jest ich cały stos. nie wyrzucaj żadnych które wydają ci się niepotrzebne, bo to co dzisiaj jest Ci nie potrzebne za miesiąc może być ponownie wymagane. ZAŁÓŻ TECZKĘ - najlepiej gruby segregator, i trzymaj w nim bezwzględny porządek.
8. ZLECAJĄC OBOWIĄZKOWO PILNUJ to co naprawdę ważne, zlecając cokolwiek specjalistom, (na starcie np. geodecie projektantom) - WYMAGAJ terminów i przypominaj, pytaj czy już realizacja została rozpoczęta, unikniesz dzięki temu np. sytyacji gdzie dzwonisz po 2 tygodniach po odbiór bo taki termin Ci podano i okazuje się że Twoja sprawa poszła w zapomnienie i dopiero tym telefonem o niej przypominamy.
I pamiętaj to wszystko wbrew pozorom jest całkiem łatwe. wymaga jedynie odrobiny planowania, dobrej organizacji i chęci na zdobywanie wiedzy.
08.05.2012, 09:06 Basiu bardzo dziękujemy za tak szczegółowy opis, na pewno niejeden blogowicz skorzysta z Twoich porad. Pozdrawiamy gorąco! Kesler 08.05.2012, 10:35 Prawda, prawda i tylko prawda......to co napisałaś jest bardzo ważne....każdy przyszły inwestor powinien wziąć to sobie do serca, bo w ten sposób zaoszczędzi sobie zmarnowanego czasu, pieniędzy i nerw. My nawet mamy nawet 3 teczki podpisane....działka, budowa, bank. Porządku pilnuję bardzo w papierach, a duża ilość kopi dokumentów nie raz nas uratowała w urzędach. Z czytaniem, też masz rację.....nam wpisali na ostatnim już papierze numer działki 160/107 zamiast 160/10.....niby nic, a jednak błąd. Dobrze, że nie wyszliśmy jeszcze z urzędu, więc dało się to spokojnie i szybko załatwić. Sama zaczęłam pisać bloga budowlanego. http://podfikusem.blogspot.com/ Pozdrawiam :) Aneta 09.05.2012, 09:50 hej Anetko, widzę że wy też jeszcze na starcie i że walczycie z otrzymaniem pozwolenia... my mielismy rozpocząć budowę w marcu, a teraz jak w sierpniu zaczniemy to będzie dobrze... ale człowiek dopiero się uczy, dużo w tym opóźnieniu naszych błędów... przede wszystkim dlatego że do tej pory nie myślelismy z wyprzedzeniem i okzuje się, że wykonawcy potrafią robić swoje długo - za długo, mówię o geodecie i projektantach... jednak pierwsze doświadczenia już za nami, pierwsze błędy które nauczyły również, teraz powinno iść coraz z sprawniej.. po otrzymaniu pozwolenia będziemy mieć jeszcze przeprawę z bankiem a później już tylko budowa. pozdrawiamy gorąco! napisz jak wystartujecie pierwsi :) Gawliki 13.05.2012, 09:39 Basiu, życzymy by przeprawy z bankiem były krótsze. Choć niestety to mało prawdopodobne... Choć może będzie Wam łatwiej bo Twoje Złote Zasady również tam obowiązują a o tą wiedzę już jesteście bogatsi. Z naszego doświadczenia - na początku spytajcie o WSZELKIE dokumenty jakie mogą być potrzebne. Bo potem okazuje się że jeszcze nagle \\\'tylko\\\' ubezpieczenia, zaświadczenia od pracodawców itp. itd. i znów na wszystko trzeba czekać. A data przyznania decyzji kredytowej odwleka się i odwleka... 14.05.2012, 07:50 dzięki za podpowiedź. korzystając z nauczki już teraz myślimy przyszłościowo. chociaż nie ma jeszcze pozwolenia na budowę, banki już odwiedziliśmy i mamy listę dokumentów potrzebnych do kredytu. i całe szczęście bo okazało się że np. na wypis i wyrys z planu zagospodarowania trzeba czekać min. miesiąc bo zwolnili Panią która zajmowała się tymi sprawamil. Także unikamy tym samym miesięcznego przestoju i ścierania się z urzędem żeby sprawę przyśpieszyć. co do reszty to liczę, że w miesiac max dadzą nam kredyt jeżeli skompletujemy im szybko dokumenty? MG? czy nie? ARCHIWUM WPISÓW |
|